O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

czwartek, 22 marca 2012

Marcowy stosik, chyłkiem fotografowany


Nie ma takiej możliwości, abym w danym miesiącu zaprzestała kupowania książek. Tym bardziej, że ktoś postanowił pognębić mnie i moje finanse i otworzył dyskont w Empiku na mojej stałej trasie wędrówki. I tym bardziej, że dwa razy w tygodniu mam zajęcia dokładnie naprzeciwko Taniej Książki. Toteż uzbierało się trochę tego, więc się pochwalę:

1.       Zuch -  Edmund White – częściowo autobiograficzna opowieść o życiu homoseksualisty w Ameryce w II połowie XX wieku, ale też o panoramie obyczajowej tego miejsca w tym czasie. 37 zł.
2.       Nieprzyjaciel Boga – Bernard Cornwell – II tom Trylogii Arturiańskiej, której tom I Zimowy monarcha recenzowałam w lutym w ramach wyzwania Trójka e-pik. 9.90 zł.
3.       Wichura w Hawanie – Leonardo Padura – znowu II tom, tylko że tym razem nie czytałam jeszcze pierwszego, który leży na półce od dwóch lat. Mam nadzieję że w końcu się zmobilizuję. 9.90 zł.
4.       Wyśnione szczęście – Kristin Hannah – chodziłam wokół tej książki od kilku tygodni, bo zainteresował mnie opis na tylniej okładce, ale ciągle wydawało mi się, że 15 zł. za taką cieniutką książeczkę to jednak za dużo. Ale w końcu ciekawość zwyciężyła, zwłaszcza że dużo dobrego słyszałam o tej autorce. 15 zł.
5.       Powrót do Brideshead – Evelyn Waugh – Anglia w XX-leciu międzywojennym czyli moje ulubione klimaty. Mam nadzieję obejrzeć potem film na jej podstawie. 9.90 zł.
6.       Na południe od Broad – Pat Conroy – jeszcze nic nie czytałam tego autora,  podobno bardzo dobry, będę miała okazję się przekonać na własnej skórze. 9.90 zł.

Jest jeszcze punkt siódmy – Piąta kobieta Mankella, ale zorientowałam się za późno, że nie zrobiłam zdjęcia z jej udziałem. Narzędzie zbrodni (aparat) zostało schowane, kabel USB zawinął się i zniknął na kolejne pół roku, a nabytki pochowałam po półkach, by wtopiły się w tło i domownicy nie zobaczyli, że coś przybyło. Więc uwierzcie na słowo, Mankella nowego też mam, za obłędną cenę 9.70 zł. (oczywiście za rogiem znalazłam za 5 zł. ale takie jest życie).

Czasem jest tak, że z polowania nie przynoszę nic, albo jedną małą książeczkę, czasem jednak trafia się dzień, kiedy książki aż pchają się w ręce. Niestety nie wszystkie można kupić i trzeba przed kasą dokonać rozdzierającego serce wyboru – kto idzie, kto zostaje, z pełną świadomością, że jutro już nich nie będzie. To mnie właśnie dziś spotkało, kiedy w bólem w sercu i łzami w oczach odkładałam z powrotem Ciało Tess Geritssen, Slumdog: milioner z ulicy Vikasa Svarupa i Rzekę genów Richarda Dawkinsa. Już ich pewnie nigdy nie zobaczę…


PS Kupiłam jeszcze Postępowanie administracyjne i sądowo administracyjne w diagramach, ale wierzcie lub  nie, nie dla przyjemności ;).

12 komentarzy:

  1. Och, "Na południe od Broad"! To była pierwsza książka Conroya, jaką przeczytałam - i byłam oczarowana! Mam szczerą nadzieję, że i Tobie się spodoba! Z niecierpliwością czekam na recenzję:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że będzie i moją pierwszą tego autora :)

      Usuń
  2. Mankell za 5 złotych! Toż to herezja straszliwa!... Świat schodzi na psy, naprawdę.
    A stosik zacny, czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to z serii Polityki - Lato z kryminałem, z zeszłego roku w dodatku. Ale większość książek mamy drogą, więc nam się coś od życia należy :D

      Usuń
  3. Na południe od Board- REWELACJA, polecam i zazdroszczę, ze lekturę masz przed soba. Tylko czytaj wtedy, jak będziesz mieć dużo czasu, nie można się oderwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nieprędko... ale widzę, że dokonałam dobrego wyboru, kupowałam ta książkę trochę w ciemno. Ale skoro wszyscy mówią, że dobre, to już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam!

      Usuń
    2. Potwierdzam, że "Na południe od Broad" jest dobrą książką, wartą o wiele więcej niż 9.90. Conroy to świetny gawędziarz. Z jego twórczości najbardziej przypadł mi do gustu "Książę przypływów", natomiast "Fatalny sezon" w ogóle mnie nie zaciekawił, nie umiałam przebrnąć przez te długie opisy grania w koszykówkę...

      Usuń
    3. A Muzykę plaży czytałaś? Rewelacja.

      Usuń
    4. Smaka mi dziewczyny robicie na tego Conroya... O "Księciu przypływów" i "Muzyce plaży" też słyszałam, że dobre.

      Usuń
    5. "Muzyki plaży" jeszcze nie czytałam. Chętnie sięgnę.

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o "Powrót do Brideshead", to oglądałam film i muszę powiedzieć, że mile go wspominam. Tym bardziej jestem teraz ciekawa Twoich wrażeń z lektury, bo jeśli okaże się, że warto, to z miłą chęcią po nią sięgnę:) Muszę również przyznać, że zaintrygowało mnie to "Na południe od Broad". Skoro wszyscy tak zachwalają, to pewnie coś musi w tym być. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się widzi, że zamiast studiować będę musiała zatopić się w lekturze tych książek i rozwiać swoje (i wasze) wątpliwości. :)

      Usuń