O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

sobota, 29 czerwca 2013

OK, przyznaję, udało im się mnie zaskoczyć

Kolejny to już rok, kiedy na pobliskim lotnisku w Czyżynach organizowany jest Piknik Lotniczy. generalnie, nie jestem wielką fanką organizowania TAKICH imprez na terenach zamieszkanych przez tysiące ludzi, poza tym jak rok w rok przez trzy dni stare silniki ci buczą nad głową, to niekoniecznie się czuje to coś, co zapewne czują fani lotnictwa. Awionetki i inne takie robiące beczkę tuż przed moim oknem też nie robią na mnie wrażenia. Ale dziś się organizatorom udało.

Siedzę sobie, czytam Festung Breslau Krajewskiego (co nie ma znaczenia dla tej opowieści, ale buduje atmosferę, prawda?) i nagle słyszę takie dziwne szuuuuuu, szuuuuu, szuuuuuu za oknem. Centrum miasta (prawie), dziwne odgłosy to nic nowego, ale znowu szuuuuu, szuuuuuu, szuuuuuuuuuuuuuuuu sprawiło, że jednak leniwie spojrzałam w okno. I mało nie spadłam z krzesła, bo co jak co, ale tego się nie spodziewałam:
Stado wielkich, kolorowych balonów właśnie, niby nigdy nic, przeleciało przed moim oknem, około 300 metrów od bloku, w którym mieszkam, niektóre na wysokości 20. niektóre na wysokości +/- 6. piętra. Niektóre sfrunęły sobie za pobliski blok, niektóre chyba zaparkowały na ulicach, niektóre mało nie siadły na blokach, zresztą - zobaczcie sami:



Życie jak w Madrycie...



11 komentarzy:

  1. Buoaa... też chcę takie szu... szu...:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, też bym się wystraszyła, jakby spojrzała w okno i zobaczyła taki widok! :D Ale fajnie, naprawdę. A najfajniej to mają ludzie w balonach. *.* Mega ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi robiło szuuu cały dzień za oknami:), jutro ciąg dalszy:). Pozdrawiam z podobnych rejonów Krakowa:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłabym chętna na takie szuuuuuu na moim niebie.)

    OdpowiedzUsuń
  5. E tam, ładne widoki miałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też tak chce w baloniku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały widok! Chociaż z moim lękiem wysokości nikt by mnie do balonu nie zaciągnął :-D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie przystrojone niebo!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie (tj. jeszcze w akademiku) było takie szu szu poprzedniej niedzieli. Też byłam zaskoczona, ale to było takie pojedyncze szu szu, które ziajało ogniem niczym smok wawelski. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę takich widoków:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, ja też balona! Wielkiego! :)

    OdpowiedzUsuń