O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

wtorek, 25 czerwca 2013

Stosiki czerwcowe czyli Biblionetkowicze krakowscy w akcji

W niedzielę o 15 w krakowskich Smakołykach odbyło się kolejne spotkanie krakowskich (i trochę rzeszowskich) Biblionetkowiczów. Jak na Kraków, spotkanie było dosyć liczne, i pierwsze od dawna, na którym mogłam spokojnie popożyczać sobie nowe książki, z nadzieją, że zdążę je przeczytać. Stąd też po miesiącach posuchy mogę machnąć kolejny stosikowy post.

Tu pierwsze skrzypce gra kolejny komiks od Oisaja


Tu już zbiorczo wszystko, co przybyło od ostatniego stosu. Od góry: kryminał, który recenzowałam tu, następnie pożyczki od Alouette, jak widać z nadreprezentacją literatury włoskiej :), następnie już wielokrotnie wspominany kryminał od Wydawnictwa Dolnośląskiego, który wreszcie się przypomniał w kontekście rodzinnych fotek, a na końcu moja propozycja do wyzwania miejskiego czyli ostatni tom cyklu wrocławskiego autorstwa Marka Krajewskiego.

A tu w szale robienia zdjęć załapał się stosik podręczny, czyli teoretycznie to, co powinno iść na pierwszy ogień. U mnie jednak, mimo wcześniejszych zapowiedzi, czytanie bardziej zorganizowane nie wychodzi, więc się szczególnie nie przywiązuję do tego tutaj :)

Nie wiem jak to wygląda u was, ale ja stosiki uwielbiam, chociaż zapewne odwołują się do tej części mojej natury, której nie można nazwać szlachetną (skarb, mój skarb...)

24 komentarze:

  1. Na szczęście do Smeagola nie bardzo jesteś podobna, a w zasadzie to w ogóle, więc ta mania skarbowa jest jak najbardziej wskazana, zwłaszcza, że intelektualna a nie materialna, też tak mam:) Helena Rubinstein leży u mnie od trzech miesięcy, miałam czytać teraz w czerwcu, ale wyparła ją Brigitte Bardot:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smeagol też na początku nie wyglądał jak Smeagol, więc trzeba uważać. mania jest intelektualna, owszem, ale z przełożeniem materialnym :D

      Rubinstein u mnie leży chyba od Świąt (Bożego Narodzenia) i miało się załapać na Trójkę, ale nie wiem, czy mi to wyjdzie...

      Usuń
    2. U mnie też miała się załapać na trójkę, ale dostałam Bardot i Rubinstein poszła się ...ekhm:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pożyczałam już to z 5 razy i za każdym razem nie zdążyłam przeczytać...

      Usuń
  3. Blacksad prezentuje się pięknie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A "Złodziej kanapek" się nie załapał na fotkę :)?

      Usuń
    2. "Złodziej kanapek" jest na poprzednim stosie - nie śledzisz bloga! ;)

      Usuń
    3. Kurczę, ale ze mnie świnia :-)

      Usuń
    4. A człowiek się tak stara... ;)

      Usuń
  4. Niestety nie znalazłam nic dla siebie, życzę miłego czytania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, teraz jest na szczęście więcej czasu na czytanie :)

      Usuń
  5. Wspaniały stos! Dla siebie nic w nim nie widzę, ale rozumiem twoja radość - takie mnóstwo wymarzonych lektur to cudowna perspektywa na całe miesiące:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że teraz przede mną perspektywa tych miesięcy na czytanie :)

      Usuń
  6. Archer świetny, Blacksad świetny, Wroński świetny, Bradbury świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, ja wczoraj specjalnie weszłam w dział z kryminałami w mojej bibliotece,ale nie wiedziałam zbytnio po co sięgnąć i w sumie wyszłam z niczym. Trochę żałuję, bo po twoich recenzjach mam ochotę na jakiś kryminał. Chyba będę zmuszona następnym razem wziąć coś Agathy Christie,bo tylko ją znam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz też poszukać coś Donny Leon, może uda się dorwać Sasze Hady, albo Mankella. A ze szwedzkich to na przykład Lizę Marklund albo Camillę Lackberg :)

      Usuń
  8. No ja też całkiem niezły stos przytargałam z Krakowa...
    A ta biografia Helenki R. to Twoja? Bo jeśli tak to się będę uśmiechać o ewentualną pożyczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja, i bardzo chętnie pożyczę :)

      Usuń
  9. Ja również mam problem ze spełnieniem moich blogowych obietnic wyrażonych za pomocą stosików więc rozumiem Cię w 100% i życzę powodzenia oraz miłej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, ja chyba jeszcze nie miałam stosika, który bym zrealizowała w 100% ale wciąż mam nadzieję :)

      Usuń