O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

sobota, 10 sierpnia 2013

Szybki post na dobry dzień

Właśnie wróciłam z mojej krótkiej podróży do Czech - po ośmiu dniach dorwałam wreszcie internet i sama nie wiem, co chwytać pierwsze - skrzynkę, bloga, Facebook, Biblionetkę? Na szczęście w czasie pobytu nie odczuwałam tak bardzo braku dostępu do sieci, więc chyba jeszcze nie jestem od niej uzależniona. :)

Zdaję sobie sprawę, że mam tu spore zaległości. przede wszystkim przepraszam uczestników Wyzwania Miejskiego za brak posta zbiorczego - zwyczajnie nie zdążyłam się tym zająć przed wyjazdem. Myślę, że dziś wieczorem pojawi się ów post i decyzja, co dalej.

Mam też kilka zaległych recenzji książek przeczytanych przed i w trakcie wyjazdu. Zgodnie z opinią większości zabrałam McCall Smitha i "Kocham Nowy Jork", ale jak to bywa, czytałam inne rzeczy, i niestety wyjazd okazał się kiepski czytelniczo - z jednej strony fajnie, bo nie miałam za dużo czasu w ferworze zwiedzania, z drugiej niefajnie, bo to czytałam, było bardzo słabe.

No i oczywiście mam zaległości w temacie Waszych blogów, więc teraz przez kilka dni będę się przekopywać przez nie, żeby nie być w tyle. Toteż niech Was nie zdziwią komentarze do starszawych postów ;)

A, i będzie post o Czechach, a jakże :)

15 komentarzy:

  1. Witaj z powrotem i czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się niedługo coś skrobnąć :)

      Usuń
  2. Niedawno też wróciłam z wakacji i nadrabianie zaległości zajęło mi prawie tydzień, nie mówiąc już o nauce hiszpańskiego. Życzę powodzenia i trzymam kciuki żebyś Ty się z tego szybciej wykaraskała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się muszę uczyć do egzaminu na aplikację, trochę się już późno zrobiło, ale dam radę :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Najważniejsze są wrażenia z pobytu.
    Tego Ci zazdroszczę.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dżem bobry :) Fajnie że wróciłaś, jakoś tak pusto i dziwnie było bez twoich komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszyłam się :)
      Dżem(u) figowego niestety nie było, ale mam morelowy :D

      Usuń
    2. Kurczę nie skojarzyłem z tym figowym, dżem bobry miało z założenia być zabawne li tylko ;). Zapomniałem zameldować, że Agnieszkowe "Kumaki" czekają na Ciebie

      Usuń
    3. Super! Mnie się ten dżem tak po prostu skojarzył :D

      Usuń
  5. Zatem a jakże czekam na wysyp postów. A rewelacyjne do nadrabiania zaległych postów jest bloglovin - po wakacjach miałam jakieś pięćset do przeczytania, wszystko w jednym miejscu czekało, aż wrócę do internetów ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta technologia wciąż mnie przeraża, wolę tradycyjną formę, ale może warto się przekonać...

      Usuń
  6. No wreszcie, to ja czekam na tego posta o Czechach, bo w Twoim wykonaniu pewnie pęknę ze śmiechu przy czytaniu:)

    OdpowiedzUsuń