O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

środa, 29 stycznia 2014

EDIT Zamknięte do odwołania

Jakoś tak wyszło. Postaram się szybko wrócić.

Wybaczcie ale zwyczajnie brakło mi dziś sił, i naprawdę nie wiem, kiedy wrócą. Po raz kolejny się zawiodłam, po raz kolejny okazało się, że to co robię nie ma sensu. To były wspaniałe 2 lata, dopiero co życzyliście mi kolejnych, a to miejsce było dla mnie zawsze ostoją. Ale nie nadążam, jestem za słaba i zostałam w tyle. I z przyjaciółki stałam się konkurencją, co boli najbardziej.

Pozbieram się i wrócę.

16 komentarzy:

  1. Życie ma swoje wymagania.
    Wracaj szybko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę czekać na Twój powrót.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że szybko wrócisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "I z przyjaciółki stałam się konkurencją, co boli najbardziej."

    Co gdzie? Ej no, weź! Ja jestem daleko w tyyyyle za Tobą i jakoś z tym żyję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Viv, mam nadzieję, że to tylko czasowa decyzja.
    Odetchnij, nabierz dystansu i zobaczysz, że z pewnej perspektywy problemy przestają być takie dołujące. A zdrowa konkurencja, nawet między przyjaciółmi, jest wskazana - motywuje do działania. Jeśli ta przyjaciółka/ten przyjaciel tego nie rozumie to nic nie poradzisz, jego strata.

    Wracaj szybko. Ja w każdym razie będę czekać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie!
      Czas często leczy rany bo zmienia perspektywę i pozwala najgłupsze rzeczy zrozumieć :)

      Usuń
  6. Viv, uspokój się wycisz i wróć!
    Tu przecież nie chodzi o to kto więcej napisze, kto więcej przeczyta, czy też jak często pisze bloga.
    Spróbuj odnaleźć równowagę i odnaleźć chęci do blogowania.
    Nie siły, a chęci. Bo jak chęci są to i czas się znajdzie i siły :)

    Przytulam mocno.
    Gdybym była obok to opatuliłabym Cię ciepłym kocem, wręczyła kubek gorącego kakao i podała ulubioną książkę, albo włączyła tv. Mnie czasem "bezmyślne" oglądanie tv bardzo rozluźnia, uspakaja i wycisza. Polecam.

    Trzymaj się i wracaj!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami tak trzeba, odpoczynek każdemu się należy.

    Wracaj jak tylko poczujesz się na siłach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem dokładnie o co chodzi, mogę jedynie się domyślać. Napisze ci z doświadczenia-wiem, że nie da się do tego w 100% zastosować, ale...sorry za określenie...miej to gdzieś. Wiesz ile razy mi życie dowalało i blogosfera. Co i rusz kopa dostaję. Może od życia mniej (swoje już dostałam), ale w blogosferze co i rusz natykam się na anonimowe paszkwile na swój temat.
    My cię lubimy i czekamy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobrze Cie rozumiem, bo niecały rok temu sama chciałam zamknąć, skasować bloga, który jest znaczną częścią mojego życia. Czasami przychodzi taki moment, kiedy człowieka mdli na to co robi i pewnie jesteś w tym punkcie.
    Nie wiem, czy to hejterzy Ci dopiekli, czy po prostu życie, bo to się bardzo przenosi na bloga, ale życzę, żebyś trzymała głowę do góry. odpocznij sobie, nie tłumacz się - to twój blog, nie musisz się usprawiedliwiać. każdy z nas potrzebuje czasem czasu dla siebie z dala od bloga.
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Będziemy czekać. Spróbuj dać sobie trochę czasu, nabierz dystansu i... wracaj jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wierzę w to, co widzę... Odsapnij, włącz reset i wracaj. Nie akceptuję innej opcji :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Viv rozumiem, że jakieś piwo by Ci się należało, żeby wspomóc? Ja się wprawdzie z Tobą nie napiję, ale potowarzyszyć mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że jednak nas nie opuściłaś.

    OdpowiedzUsuń