O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

poniedziałek, 4 lutego 2013

"Skalpel" czyli Gerritsen po raz drugi



Moja przygoda z książkami Tess Gerritsen trwa. Druga w kolejności powieść z cyklu Rizzoli/Isles wprowadza na scenę nową bohaterkę, stary czarny charakter i sporo niewiadomych.

W okolicach Bostonu zaczyna działać nowy seryjny zabójca. Napada na małżeństwa, wyciąga je z łóżek, męża związuje, na jego oczach gwałci żonę, którą następnie uprowadza. Znakiem rozpoznawczym jest filiżanka umieszczona na kolanach mężów, oraz złożona koszula nocna żon. Ten drugi element przywołuje w detektyw Rizzoli wspomnienia innego seryjnego zabójcy, Chirurga, którego wytropiła w poprzednim tomie. Wygląda na to, że na wolności działa jego naśladowca, okazuje się jednak, że sam Chirurg też nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Drugi tom cyklu podobał mi się o wiele bardziej niż pierwszy. Widać, że autorka Chirurgiem dopiero wprawiała się w pisarstwo, natomiast Skalpel to już poważny pokaz jej możliwości. Główna bohaterka, Jane Rizzoli, zyskuje tutaj coś, czego nie miała w poprzedniej książce – pełnowymiarowość, charakter, kontekst. To, co w Chirurgu było zaledwie zarysowane, obecnie uzyskuje kształt i zaczyna grać. Na kartach powieści pojawia się też druga postać, doktor Isles, koroner, która, choć zupełnie inna niż Rizzoli, od razu zyskała sobie moją sympatię (mimo, iż do rany przyłóż nie jest). Zachwyciła mnie również sama fabuła powieści – po przewidywalności i łopatologii z poprzedniej książki nie zostało śladu. Akcja gna od pierwszej do ostatniej strony, po drodze kilkakrotnie zmieniając gwałtownie kierunek, zarzucając fałszywe nici, na które łapie się czytelnik. Z książki wieje też grozą, której nie było w Chirurgu (trudno się przestraszyć czegoś, czego się spodziewasz). Autorka zarysowała też ciekawie postaci drugoplanowe, dzięki czemu Skalpel robi wrażenie dopracowanego, pasjonującego thrillera.

Podsumowując, druga powieść Gerritsen zapewniła tej autorce stałe miejsce na mojej półce, po jej książki  sięgać będę za każdym razem, gdy ogarnie mnie dół czytelniczy.

Moja ocena: 5/6

Tess Gerritsen Skalpel
Tłum. Zygmunt Halka
II tom cyklu Rizzoli/Isles
Wyd. Albatros
Warszawa 2003

4 komentarze:

  1. Ostatnio mój kryminalny zastój nieco zniwelowały dwa znakomite thrillery, więc może w końcu wrócę do prozy Gerritsen :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w końcu się przekonam do thrillerów, bo do tej pory czytałam tylko klasyczne kryminały.

      Usuń
  2. Skalpel to jedna z lepszych książek Tess.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ma nadzieję, że pozostałe też są dobre, bo się nasmaczyłam :)

      Usuń