O książkach, o Krakowie, o książkach w Krakowie i o Krakowie w książkach

niedziela, 15 grudnia 2013

30 dni z muzyką



Wpisy o tym tytule wypatrzyłam już u dwóch moich ulubionych blogerek - najpierw Sardegna oprowadziła nas po swoich muzycznych gustach, potem Karolina odsłoniła swoje. Od początku bardzo mi się ten pomysł spodobał, swoją listę tworzyłam kilka dni, i wciąż nie jest idealna. Moje muzyczne gusta fluktuują, podobnie jak wewnętrzna lista przebojów - to, co kiedyś było ulubione, dziś jest przeciętne, a piosenki życia wciąż powstają. Toteż lista jest aktualna na chwile obecną, chociaż wiem, że wiele kawałków ważnych z różnych względów w niej nie zawarłam, bo zwyczajnie chwilowo o nich zapomniałam.

1. Ulubiona piosenka - ta kategoria zmienia się najczęściej. Zwykle, gdy jakaś piosenka mi się podoba, słucham ją w kółko po 40 razy dziennie, aż wreszcie przestaje być tą ulubioną ;). Jest jednak jeden kawałek, który towarzyszy mi nieodmiennie od lat - New York City - Norah Jones.

2. Najbardziej nielubiana piosenka - nie wiem czy to w ogóle można nazwać piosenką, ale nie jestem w stanie słuchać tego: Gangnam Style - Psy.

3. Piosenka, która rozwesela - wiele mam takich, ale na razie przychodzi mi do głowy tylko Don't worry, be happy Bobbiego McFerrina.

4. Piosenka, która zasmuca - Fast Car - Tracy Chapman i Scared - Duffy.

5. Piosenka, która przypomina o kimś - Thinking about you Nory Jones.

6. Piosenka, która przypomina o jakimś miejscu - Don't speak zespołu No Doubt - przypomina mi o pierwszej kolonii, bo ten kawałek był hitem owego lata. Btw, nigdy tej piosenki nie lubiłam, a z kolonii uciekłam po dwóch tygodniach. Aaaa, miejsce - Nowy Żmigród, how knows where?

7. Piosenka, która przypomina o jakimś wydarzeniu - Znów wakacje, znów dzieciństwo, i piosenka do której tańczyłam i śpiewałam z playbacku z świetlicy Ośrodka Wypoczynkowego Armatura w Piwnicznej. Stop - Spice Girls.

8. Piosenka, do której znam cały tekst - No dobrze, znałam, ale ostatnio znów sobie przypominam za sprawą tego posta :) Broadway - Goo Goo Dolls.

9. Piosenka, przy której mogę tańczyć - I wanna dance with somebody - Whitney Houston - zdecydowanie nie do słuchania w autobusie ;).

10. Piosenka, która usypia - po zastanowieniu dodaję "Shoot the moon" Nory Jones.

11. Piosenka ulubionego zespołu - Tu powstaje mega problem, bo tych zespołów i piosenek na przestrzeni lat było tyle, że zasługują na osobnego posta, ba, na osobnego bloga. Tutaj zupełnie losowo wybrana spośród wielu: Nie przenoście nam stolicy - Pod Budą.

12. Piosenka wykonawczy, którego nienawidzę - Bardziej bym powiedziała, że nienawidzę jej piosenek, bo samej Lany Del Rey nie znam i nic do niej nie mam. Ale jak słyszę to: Summertime sadness, to lecę na złamanie karku do radioodbiornika, byle to wyłączyć. Pozostałych jej piosenek też nie lubię.

13. Piosenka, do której lubienia nigdy bym się nie przyznała - Story of my life - One Direction - Byłam strasznie zdziwiona, dowiedziawszy się, że ta piosenka jest śpiewana przez ten zespół. Razi mnie zachowanie tych chłopców, wiem, tolerancja i te sprawy, ale nie wszystko się każdemu musi podobać. Ale ta piosenka wydaje mi się ładna i lubię ją słuchać. Wstyd, wiem. (Ale, ale, teraz zamiast My little pony w statystykach wyskoczą One Direction - zawsze to jakaś odmiana ;)).

14. Piosenka o której lubienie nikt by mnie nie podejrzewał - nie znam się na muzycznych gatunkach, toteż nie wiem, czy to techno, electro czy inne śmusze, ale mnie się podoba: Right here, right now - Fatboy Slim.

15. Piosenka, która mnie opisuje - Tacy sami - Lady Pank, "Samotna i zła, jakbyś z planety była zimnej, tak to długo trwa, że nikt nigdy nigdy nie znał ciebie innej".

16. Piosenka, którą kiedyś lubiłam, a teraz nie cierpię - 

17. Piosenka, którą często słyszę w radiu - "Pożyczony" Sylwii Grzeszczak - żałuję, że nie da się tego kupić w formie singla.

18. Piosenka, którą chciałabym usłyszeć w radio - "Happy in my heartache" Josha Grobana - chyba najpiękniejsza piosenka, jaką słyszałam w tym roku.

19. Piosenka z ulubionego albumu - byłam wtedy chyba jeszcze w gimnazjum, albo na samym początku liceum, było nie było z 10 lat temu albo i więcej. I strasznie chciałam mieć płytę, którą Norah Jones nagrała z Peter Malick Group - "New York City". Była w Empiku, i to strasznie droga - 59,90 nawet dziś budzi we mnie dreszcze, a wtedy był to majątek, zwłaszcza dla kogoś bez stałego dochodu. No to składałam na nią, składałam, składałam i składałam. Aż wreszcie uskładałam, kupiłam, i słucham jej do dziś - na szczęście za cena poszła jakość i nagrań i płyty jako nośnika. Kocham całą płytę, ale ta piosenka jest szczególnie energetyzująca i lubię ją puszczać, gdy zaczynam popadać w dołek - "Things you don't have to do".

20. Piosenka, której słucham, gdy jestem zła - Przez długi czas to było to: Cell Block Tango ze ścieżki dźwiękowej filmu "Chicago", potem "End of all hope" Nightwish, a ostatnio, trochę przewrotnie - "Hard out here" Lily Allen.

21. Piosenka, której słucham, gdy jestem szczęśliwa - "More than a thing" Andy Gardner i Grainne O'Neil (nie znalazłam tego niestety na YT); "What if" - Cilbie Caillat.

22. Piosenka, które słucham gdy jestem smutna - "Parnassus" Braci i "Holding on and letting go" Rossa Coppermana.

23. Piosenka, którą zagrano na moim ślubie - nie miałam ślubu, ale jeśli kiedyś do niego dojdzie, to na pewno chciałabym usłyszeć te dwie piosenki: "Again" w wykonaniu Natashy Bedingfield i "Tie it up" Kelly Clarkson.

24. Piosenka, którą chciałabym aby zagrano na moim pogrzebie - tak daleko w przyszłość jeszcze nie wychodzę...

25. Piosenka, która mnie rozśmiesza - "All Star" Smash Mouth - kojarzy mi się ze Shrekiem.

26. Piosenka, która potrafię zagrać na instrumencie - ja NICZEGO nie potrafię zagrać na ŻADNYM instrumencie, ale dziękuję za wiarę ;)

27. Piosenka, którą chciałabym umieć zagrać - cokolwiek Nory Jones, może najbardziej Turn me on.

28. Piosenka, która wywołuje u mnie poczucie winy - nie za bardzo rozumiem tą kategorię, może to: "Sympathy" Goo Goo Dolls.

29. Piosenka z mojego dzieciństwa - "Wannabe" Spice Girls - pierwsze "dorosła" piosenka, jaką kojarzę, co nie zmienia postaci rzeczy, że byłam wtedy dzieciakiem. A taka zupełnie dziecinna to na przykład ta: "Witajcie w naszej bajce" z filmu "Akademia Pana Kleksa".

30. Ulubiona piosenka rok temu - "Troublemaker" Olly Murs feat. Flo Rida.

Uff - robiłam ten wpis przez ponad tydzień. Mam nadzieję, że z ciekawością prześledzicie tą raczej eklektyczną ścieżkę dźwiękową Krakowskie Czytania. Wszystkich fanów i znawców muzyki przepraszam za wszelkie wypaczenia i generalny brak czegokolwiek mądrego do powiedzenia, ale niestety nie znam się ani na głosach, ani na kompozycjach, a skrzypce rozpoznam tylko, gdy ktoś mnie nimi trzaśnie w łeb, zatem nie było się z czego wymądrzać. Muzykę odbieram czysto emocjonalnie, zupełnie nieracjonalnie, a w doborze jestem elastyczna - jak widać, potrafię się jednakowo wzruszyć Panem Kleksem i Norą Jones.

20 komentarzy:

  1. "Wannabe" bardzo lubiłam i lubię, dobra nuta do tańca :P Norah Jones to zawsze dobry wybór, marzę o pójściu na jej koncert :) Co do najmniej ulubionej piosenki, to chyba nie słyszałaś "Słowiańskiej krwi". Masakra po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się marzy koncert Nory, może kiedyś uda się to zrealizować.

      Masz chyba na myśli "My Słowianie" - załamiesz się pewnie i przestaniesz tu wchodzić, ale mnie się ta piosenka nawet podoba :D

      Usuń
    2. Tak, dokladnie to mam na myśli :) Hmm, cieszę się, że napisałaś "nawet" :P

      Usuń
    3. Nie wiem co sobie o mnie pomyślicie, ale moim zdaniem Słowianie są całkiem spoko :P

      Usuń
    4. Mnie się już zaczyna powoli przejadać, bo codziennie leci w radio, ale na początku odsłuchiwałam z przyjemnością (bo o przyjemności z oglądania teledysku trudno mówić, nie moje klimaty) ;)

      Usuń
  2. Jedna z moich ulubionych blogerek <3
    Wielu z wymienionych przez ciebie utworów w ogóle nie kojarzę, ale siądę sobie wieczorem i przesłucham :-)
    Też nie lubię Gangnam Style, a lubię Don't speak :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj później znać, czy znalazłaś jakąś nową ulubioną piosenkę wśród powyższych :).

      "Don't speak" długo nie lubiłam, bo ryczałam przy tym za domem, dopiero kiedy nauczyłam się języka i zrozumiałam tekst to jakoś do mnie ta piosenka przemówiła. :)

      Usuń
  3. Widzę, że mamy zupełnie inny gust muzyczny. Na moim blogu też jest taki wpis.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę zabawę blogową bo dzięki niej udało mi się poznać wiele świetnych piosenek, o których wcześniej nie słyszałam. Dzięki Twojemu zestawieniu przypomniałam sobie o piosenkach Norah Jones, o której ostatnio trochę zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Norę uwielbiam, ale to chyba widać ;) Też mi się podoba ten tag, dużo fajnych kawałków można poznać :)

      Usuń
  5. Jedna z ulubionych blogerek, rozpieszczasz mnie...chlip, chlip...wzruszyłam się :)

    A co do listy, strasznie się cieszę, że ją stworzyłaś. Ile czasu Cię to kosztowało, mogę sobie wyobrazić, to zadanie wbrew pozorom nie jest łatwe. Widzę, że u Ciebie króluje Norah Jones. To nie do końca moje klimaty, podobnie jak Pod Budą. Za spokojnie, jak dla mnie ;) Lubię za to Don't speak i Flo - rida ale raczej w tym wydaniu: http://www.youtube.com/watch?v=2m7P8BRTilk.
    Z ciekawości sprawdziłam sobie też te One Direction, ale nieeee, to nie dla mnie ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, rozpieszczam :)

      Wymyślenie piosenek to już dwa dni, a jeszcze nie jestem w 100% zadowolona z rezultatu. A potem wklepywanie linków i dodawanie uzasadnienia do prawie każdego wyboru... Myślałam, że to będzie szybki post, a tu impreza na tydzień.

      Dorastałam na boysbandach, może stąd ten nagły zwrot akcji w kierunku OD, ale spokojnie - psychofanką nie zostanę! :D

      Usuń
  6. Ha, Spice Girls - skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też nie było łatwo i chyba już kilka razy, nawet po publikacji post edytowałam. Z ulubioną też mam jak Ty, słucham tak długo, aż nie będę mogła jej już słuchać ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nawet na moją nie patrzę, bo pewnie też zaczęłabym zmieniać. Trudno, jest jak jest, jak się sporo słucha (a ja słucham), to trudno się zamknąć w 30 utworach.

      Usuń
  8. Nie dziwie się, że ten post zajął Ci kilka dni. Sama miałabym problem ogarnąć te wszystkie punkty tak od razu. Kto wie, może się pokuszę o takie zestawienie również na moim blogu, ale to raczej dopiero po Świętach ;) a Twoich piosenek chętnie sobie posłucham i dam znać, czy coś wpadło mi w ucho ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób! Chętnie posłucham, czego ty słuchasz :). Po raz pierwszy odkryłam dobrodziejstwo "posta roboczego" - wisiał tam sobie i czekał, aż miałam chwilę, by powklejać choć kilka linków.

      Usuń